niedziela, 26 września 2010

Retrospekcja

Poniżej przedstawiam szkatułkę, która powstała już jakiś czas temu, pierwsza wykonana przy udziale profesjonalnych przyborów – tj. kraka jednoskładnikowego ( wybacz Konstancjo 8 ;) Szkatułka na biżuterię jako prezent na urodzinki. Obdarowanej się podobała, ja jestem mądrzejsza o kolejne doświadczenia - wiem już, że jednoskładnikowiec nie jest moim faworytem :), choć może kiedyś się z nim przeproszę ;) Przecież cała zabawa polega na eksperymentowaniu i odnajdowaniu swoich najulubieńszych technik ;)



11 komentarzy:

  1. Prześliczna szkatułka:)Tworzysz pięknie:)Wspaniały blog! Ciepło pozdrawiam-Peninia

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowna! Przepiękna! I taka retro....

    OdpowiedzUsuń
  3. Peninia: dziękuję!! Bardzo mi przyjemnie że u mnie zawitałaś, pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nurrgula: dziekuję serdecznie! Bardzo mi miło Cię u mnie gościć. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. tak się jakoś składa, że początkując w decu każdy zaczyna od jednoskładnikowca, a jest szalenie trudno cokolwiek sensownego z nim zrobić, trzeba być mistrzem (ciekawe dlaczego kraki dwuskładnikowe nie cieszą się takim powodzeniem - o niebo łatwiejsze w kompozycji)
    a tę skrzyneczkę na Twoim miejscu powtórzyłabym bez kraka z delikatnym cieniowaniem - byłaby śliczna :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Konstancja 8: dziekuję za dobre rady, myślę że przestestuję to cieniowanie:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeglądam Twojego bloga i naprawdę jest co podziwiać, a ta szkatułka ma w sobie coś niepowtarzalnego i wyjątkowego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. ooo, to jedna z pierwszych moich prac, dużo jej brakuje:) Ale bardzo się cieszę że Ci si ę podoba:)

      Usuń

Google+ Followers

Obserwatorzy