sobota, 22 stycznia 2011

Drobiazg z przesłaniem...;)


Dziś tylko małe co nieco, niestety ostatni tydzień obfitował w wiele dziwnych zdarzeń, co znacznie ograniczyło czas na tworzenie. Jednak udało mi się wykonać malutki artefakt :) Deseczka pod kalendarz z „mottem” znalezionym w Sieci, które mi się bardzo spodobało i pomyślałam, że będzie idealne na każdy dzień roku :) Mam nadzieję, że przyszły tydzień będzie łaskawszy i będę miała czas na jakieś ambitniejsze projekty...;)


13 komentarzy:

  1. Deseczka wspaniała, a motyw i motto fantastyczne!
    Ojej, tak mi się podoba, że chyba sama sobie taką zmaluję:)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Kapitalna! I zdecydowanie poprawia humor ;-)
    Alleluja i do przodu!
    Działaj więc dalej w myśl swojego motta!
    Ściskam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja sobie takie powinnam powiesić teraz nad łóżkiem przed sesja :) świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne, nad moim łóżkiem też by się przydało takie motto!

    OdpowiedzUsuń
  5. humorystyczna deseczka Ci wyszła :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Och jaka fajniutka ta deseczka z kalendarzem.Super jest:)
    Ciepło pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Alicjo, dziekuje:) Heh, czekam na Twoją wersję:) ściskam!

    Inkwizycjo, dziękuję! właśnie to taki motyw, po zobaczeniu ktorego chyba nie można się nie uśmiechnąć, mimo wszystko :) postaram się najlepiej jak potrafię:) ściskam!

    Wiedźmo, pewnie, na sesję jak znalazł:)) powodzenia i pozdrawiam!

    asjah, dzieki wielkie:) pozdrawiam!

    Kasiu, a taka z "przymrużeniem oka"..;)

    Peninio, dziekuje serdecznie! ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajne życiowe motto, na dodatek świetnie pomyślana lokalizacja - będzie każdego dnia przypominac, że ten dzień zdarzy się tylko raz i nie wolno się poddawać... Chyba sobie je skradnę... :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Deseczka świetna. Najbardziej podoba mi się "przypalony rycerzyk" hehe

    Buźki od Marti :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nurrgulo, dzieki:) bardzo proszę sobie zapożyczyć, ja sama, jak już pisałam znalazłam w Sieci:)A klimat Twojego bloga, choć w nowej odsłonie jak najbardziej zachowany:) uściski!

    Marti, dzięki wilekie:) heh no tak, rycerzyk choć sponiewierany nadal daje radę i o to chodzi...;) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  11. czasami potrzeba naprawdę niewiele, a efekt jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To jeszcze raz ja, zapraszam do siebie po małą niespodziankę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bulmo droga, postawiłam przed Tobą wyzwanie i zaprosiłam Cię do pokazania swojej biblioteki ;-) a Ty zrobiłaś mi psikusa i nie zajrzałaś do mnie...
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń

Google+ Followers

Obserwatorzy