niedziela, 3 lipca 2011

Nowe, ale po staremu:)

Ale zanim o artefaktach kilka słów o pogodzie, która delikatnie mówiąc ostatnio nas nie rozpieszcza... burze, ulewy, podtopienia, porywisty wiatr i temperatura poniżej 10 stopni, to nie do końca letnia aura, ale doczytałam się powodu tego powiewu jesieni. Otóż, jutro w poniedziałek 4 lipca o godzinie 17 naszego czasu, Ziemia znajdzie się najdalej od Słońca (aphelium orbity). Oba ciała będzie dzielił wtedy dystans 152.1 milionów kilometrów... i już wszystko jasne :) Więc musimy uzbroić się w cierpliwość i miejmy nadzieję, lato szybko do nas wróci:)
Wracając do tytułu chciałam Wam pokazać tackę, którą nareszcie udało mi się skończyć. Nie zaskoczę Was za bardzo bo nadal jest „po mojemu”:) Ozdobiona resztkami serwetki, która została po chlebaku. Ale tak mi się podobała, że posklejałam, powycinałam no i jakoś wyszło:) Brzegi zielonkawe, wnętrze w ciepłym brązie. Cieniowane i postarzone, dla uzyskania efektu starego, pożółkłego wydruku, naznaczonego upływającym czasem. Tym razem na użytek własny:) Zdjęcia nie najlepszej jakości niestety, choć robione w samo południe to raczej w mrocznych okolicznościach przyrody ;)

I jeszcze muzyczna grzałka, jak to mawiają w mojej ukochanej 3ce:) Dla wszystkich zmarzniętych w tą lipcową niedzielę:) Nie mogło dziś być inaczej, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały właśnie na tą kapelę. Najpierw wspominkowa Lista Przebojów Trójki  u Niedźwiedzkiego, później historia  „Czarnego Albumu” Piotra Metza w „Strona 1 Strona 2”... tak więc kawałek z owego Czarnego Albumu, który na zawsze odmienił oblicze ciężkiego grania:)




Ciepłe pozdrowienia!


18 komentarzy:

  1. Oj, co ja się dzisiaj nabiedziłam, żeby napisac ten komentarz... chyba mi łącza zamokły ;-)
    I te motywy sztućcowe należą do moich ulubionych... i Trójkę darzę miłością absolutną ;-)
    Gdybyż jeszcze muzyka chciała się odtworzyć...
    Taca cudna i jakże inna od tej, którą popełniłam kiedyś z użyciem tej samej serwetki ;-) Taka bardzo... Twoja ;-))
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń
  2. A u mnie dziś słoneczko wyszło i jest nawet przyzwoicie:)
    Tacę super postarzyłaś-mam tą serwetkę i czeka na swoje 5 minut:)
    Pozdrawiam słonecznie,Magda!
    P.S. Muza w sam raz do samochodu:) Lubię...

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajna ta taca, właśnie coś podobnego za mną chodzi - hehe. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też uwielbiam tę serwetkę i zawsze lubię podpatrzeć co ktoś z nią zrobi, bo moim zdaniem jest piękna ale dość trudna, bo nie można jej tak po prostu nalepić trzeba jeszcze zdrowo pokombinować i jak zwykle Ci się udało pięknie postarzyć i jak zwykle bardzo pięknie dopracowana. A muzyka zarąbista na taką pogodę a co do trójki...tylko jej słucham, bo wszędzie indziej gadają jak nakręceni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Inkwizycjo, dzięki:) No tak, pogoda nawet blogowanie nam utrudnia... miejmy nadzieję, że na krótko. Zaraz pędzę do Ciebie odszukać rzeczową tacę:) Pozdrawiam serdecznie!

    Magdo, właśnie mam wieści z nad morza, że błękit króluje! A w górach wysoko śnieg spadł:)) Bardzo jestem ciekawa Twojej odsłony tej serwetki:) Fajnie, że muza też się spodobała:) Pozdrawiam!

    agea, hehe dzięki:) Pozdrawiam!

    Graszynko, bardzo Ci dziękuję! Heh, tak taka muza poprawia humor, cieszę się, że nie tylko mnie:) A Dla mnie Trójka to najlepsze radio, choć przyznam, że czasami słucham też Antyradia, ale to już tylko dla muzy:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. O! Chlebak był cudny (w tym motywie się zakochałam!) a taca idealnie do niego pasuje! Pozstarzona fantastycznie - mniam:)))))

    Co do pogody, to mocno trzymam kciuki, aby się sprawdziły Twoje słowa! Jestem zamarzluch okropny (nawet teraz śpię w skarpetkach:)i ciepło mi jest dopiero jak tem. sięga 30 stopni:)

    Ciepło pozdrawiam i dziękuję za muzykę (lubię ten Twój muzyczny akcent:))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Barrrrrdzo mi się podoba ten motyw sztućcowy.... jak zwykle ubrałaś przedmiot po swojemu i - jak zwykle - przemawia też w moim języku. Ściskam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  8. taca niczym antyk, bardzo elegancka i starannie wykonana. trzymaj się ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. taca wyszła wspaniale! no cudoooooo *_* i ten kolor drewna, uwielbiam takie odcienie brązu, a muzyki nie posłucham (znam ten utworek i lubię ;) ), bom w chacie już, net rwie (radiówka orange - nie polecam!), transfer mały, bracia wyganiają sprzed kompa... eh ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Alicjo, heh dzięki:) A najlepsze, że chlebak powędrował do koleżanki, bo go tylko odnawiałam:) Duuużo ciepła Ci życzę, za parę dni wracają upały:) Cieszę się, że muza się podoba:) Pozdrawiam!

    Nurrgulo, dziękuje kochana:)

    Aiwenore, dziękuję pięknie, bardzo mi miło! Uściski!

    Kasiu, dzięki! Oj to musisz się teraz dzielić kompem...:) Ale masz przynajmniej więcej czasu an zapałkowe cudeńka! Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj:)
    Taca wyszła fantastyczna.Piękny motyw:)Dziękuję za odwiedziny na blogu i miłe słowa w komentarzach:)
    Życzę dużo ciepła i słoneczka:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Taca śliczna - mam nadzieję, że w miarę ćwiczeń kiedyś osiągnę Twój poziom:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Peninio, dziękuję kochana, serdecznie pozdrawiam!

    Ireno, dziękuję! Heh, wszytko kwestia wprawy, a najważniejsza jest dobra zabawa przy tworzeniu swoich artefaktów:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna praca. Strasznie podoba mi się Twój styl ozdabiania przedmiotów.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Renka, dziękuję, bardzo to dla mnie miłe!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. tacka wyszła rewelacyjnie, w Twoich barwach, motyw jak najbardziej pasuje do przeznaczenia przedmiotu ;) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajny jest ten motyw :) Chyba muszę z ni spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ines, dzięki:) Pozdrawiam serdecznie!

    zetk@, koniecznie wypróbuj:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Google+ Followers

Obserwatorzy