środa, 9 listopada 2011

Krwiście...;)

I wyraziście mam nadzieję:) Bransoletki poczynione na użytek własny :) W moich ulubionych kolorach głębokiej czerni i krwistej czerwieni. Pierwsza w klimatach orientalnych, druga z ornamentem wyciętym z serwetki, którą dostałam od Inkwizycji, za co jeszcze raz serdecznie dziękuję! :) Zdjęcia nie do końca odzwierciedlają głębię koloru, ale co zrobić jak słońce zachodzi przed 16... Teraz po głowie mi chodzą korale do kompletu...;)




Na koniec również coś w temacie - „Bloody Sunday”, ale w nieco pancurskiej wersji:)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających!

25 komentarzy:

  1. ładne :) chociaż nie moje kolory :P

    ale kot z poprzedniego posta jest wyczepisty ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostre kolory dla ostrej babeczki! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Serio? Ode mnie ta serwetka? No to zrobiłaś z niej świetny użytek, bo bransoletki są porywające ;-) Odgapiłam od Ciebie i też trzaskam na czarnym tle, zamalowując cieniuśkim pędzelkiem ;-)
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ładnie się prezentują:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolorki super, tak samo jak motywy!
    O wykonaniu nawet nie wspominam, bo perfekcyjne jak zawsze:)
    A korale zrób koniecznie! Będzie piękny komplet!
    Miłego wieczoru:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tuome: dzięki:) Każdym ma swoje "ulubieństwa":)
    Pozdrawiam!

    Nurrgula: heh, lubię wyrazistość:)) Uściski!

    betinaa40: dziękuję:)) Pozdrowienia!

    Inkwizycjo, tak, od Ciebie:) Tylko że była na białym tle:) A fajnie się robi na czarnym tle, prawda?:) Pozdrawiam serdecznie!

    agea: dziękuję bardzo:)
    Pozdrawiam!

    Alicjo, dzięki kochana:) No właśnie chyba zrobię tylko surówkę muszę zakupić:) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  7. ...energetyczne, ciekawy pięknie wykonany dodatek do wielu wdzianek...pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny okraszone miłym słowem:):)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię zestawienie czerni z czerwienią. Choć to koloru złości i buntu. Jednak czasem mam potrzebę zaistnienia w nich. Bardzo ładne wzory i ten połysk.
    Właśnie dzisiaj zaczęłam wycinać elementy do dawno planowanego decu. Najbardziej nie lubię tej czynności. Oczy wypływają mi na wierch przy tych detalach. Mam dość nietypowy pomysł w głowie, sama jestem ciekawa kiedy go zdołam zrealizować. Zaczynam tworzyć listę rzeczy zaczętych i nie zrealizowanych. Jakby to dobrze przez jakich czas nie pracować zawodowo.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  9. jedno z moich ulubionych połączeń kolorystycznych :D cudne są! jedna lepsza od drugiej :) korale też już widze oczami wyobraźni :D cuda bulmo cuda!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepięknie połączyłaś te kolory i wzory, wyjątkowej urody

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja się zwykle boje takich ostrych połączeń. Ale chyba mnie zainspirowałaś :) Strachy a kysz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. o taaak:))) korale jak najbardziej wskazane:))))

    OdpowiedzUsuń
  13. incognito: dziękuję pięknie, pozdrawiam!

    Zdolność-tworzenia: dziękuję, takie kolory lubię na sobie, z przewagą czerni, natomiast w wystroju wnętrz wolę naturalne kolory i materiały, odcienie brązu i zieleni. Te dwie sfery rządzą się innymi prawami. Z niecierpliwością czekam na Twój projekt decu, ja najbardziej nie lubię lakierowania bo nic twórczego nie wnosi, ale jednak jest bardzo ważne i nie można tego zlekceważyć:) Masz rację, fajnie by było mieć czas tylko na prace twórcze...:) Pozdrawiam!

    M(aniek): cieszę się:) Taaa, korale wkrótce:))
    Uściski!

    dudqa: dziękuję pięknie! Pozdrawiam!

    Magdo, Cieszę się niezmiernie:) Pozdrawiam ciepło!

    MooNat: heh, taa... już niedługo:))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. No, widzę, że korale wkrótce będą; jestem bardzo ciekawa całego kompletu, bo bransoletki super!
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne! Szczególnie zachwyca mnie ta z ptaszkiem! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. A mnie tak jakoś z Hiszpania się skojarzyły - ogniste takie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. jakbym miała wybierać którąś z tych dwóch to... miałabym duży kłopot :D obie cudne!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostre kolorki i ostra muzyka a bransoletka ognista, odważna i nietuzinkowa. Super!

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowne, piękne, wspaniałe! Takich jeszcze w życiu nie widziałam :D
    Buziaczki, Marti

    OdpowiedzUsuń
  20. Rzadko nas raczysz takim "ogniem". Chcę częściej oglądać tą część Twojej osobowości:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ninka, Maneruki, Kalisz made, Kasia, Graszynka, Marti, pracownia-filcer: bardzo serdecznie dziękuję! Ciesze się, że i taka wersja decoupage Wam przypadła do gustu:)
    Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
  22. krwiste, wściekłe, przyciągające spojrzenia, zachwycające:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie noszę biżuterii zbyt często,ale takie bransoletki chętnie bym założyła.Podoba mi się i zestawienie kolorów i wzory

    OdpowiedzUsuń
  24. Ireno, dziękuję pięknie!:) Uściski!

    Marzeno, dziękuję, to bardzo miłe:)
    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Google+ Followers

Obserwatorzy