środa, 23 marca 2011

W wersji mini ;)

Po wykończeniu sporych gabarytów szafki i kufra przyszła pora na coś odmiennego:) Wiem, że przesyłka z Edwardem dotarła już do Ovillo, więc malutkie szkatułki mogą zobaczyć światło dzienne:) Puzderka w dwóch odsłonach, pierwsze utrzymane w mojej ulubionej tonacji, drewno zabarwione na czekoladowy brąz, „stara”, kremowa koronka. Drugie w odcieniach krwistej czerwieni, którą też bardzo lubię ( z sentymentu do „Dzikości serca” - takie moje luźne skojarzenie ;) okraszone żywymi, łowickimi wzorami...
Dziękuję, za odwiedziny i każde dobre słowo, które pozostawiacie!


sobota, 19 marca 2011

Trochę egoistycznie ;)

A to dlatego, że dziś przedstawiam kuferek wykonany dla siebie samej...;) Zakupiony dawno temu, ale nigdy nie było czasu, albo pomysłu... wreszcie się doczekał:) Każdy ma jakieś słabości, jedną z moich jest biżuteria. Unikatowa, ręcznie robiona, stara... aż mi się oczęta świecą jak widzę takie cuda:) Wobec powyższego wypadałoby mieć gdzie trzymać swoje zdobycze:) Postanowiłam sobie zrobić przyjemność i stworzyć szkatułkę, dość sporych rozmiarów i na dodatek użyć jedną z najgłębiej schowanych serwetek! Wiem, okropna jestem, ale czasem trzeba:) Wieko zdobi słynna dama, z łasiczką oczywiście :) Myślę, że idealna na szkatułę z biżuterią. Całość postarzona, oprószona starym złotem, do tego „wiekowe”okucia. Wszystko  sponiewierane, stylizowane na stare... czyli tak, jak lubię najbardziej:)


środa, 16 marca 2011

Losowanie :)

Zgodnie z obietnicą dziś wylosuję Edwardowi kolejny przystanek jego cudownej podróży:) Trochę przykro mi się z nim rozstawać, bo to naprawdę cudna, mądra książeczka, ale jednocześnie cieszę się, że trafi do kogoś, komu mam nadzieje przyniesie tyle radości co mnie:)
W zabawie wzięło udział pięć osób, przedstawiam w kolejności wpisywania się pod postem:

1. ovillo

Frekwencja nie była zabójcza, ale i tak bardzo się cieszę, że znaleźli się chętni, no i dla uczestników też lepiej, bo szanse na wygraną rosną odwrotnie proporcjonalnie do ilości uczestników:)

A szczęśliwym zwycięzcą jest ....
nr 1 czyli ovilllo!

Kochana, serdecznie gratuluję! Proszę o kontakt na maila: Bulma_F@interia.pl
Wszystkim uczestnikom jeszcze raz serdecznie dziękuję i pozdrawiam!

czwartek, 10 marca 2011

Historia pewnej „komody”, czyli ciąg dalszy…;)

Właściwie powinnam napisać szafki nocnej, bo jak się okazało niesłusznie ochrzciłam nakastlik komodą, ale na szczęście czujne oko odwiedzających mojego bloga wyłapało mój błąd. Wracając do mebelka nareszcie skończyłam. Praca nad całością wymagała wiele czasu bo nie dość, że nakastlik leciwy to i sponiewierany był niemiłosiernie. Odnaleziony został w czeluściach piwnicznych w stanie delikatnie mówiąc kiepskim ;) i najpierw trzeba go było zreanimować aby później móc już wyżyć się artystycznie. A nie było to łatwe, bo deski były mocno zniszczone i zaplamione, część trzeba było usunąć i wymienić. Wiele miesięcy minęło, zanim podjęłam decyzję co do ostatecznego wyglądu szafki. Postanowiłam, że mebelek musi zachować swoją duszę. Utrzymany w ciepłych kolorach, wnętrze i brzegi bejcowane, co uwydatnia piękno drewna, wnęki i blat cieniowane, z motywem bluszczu. Całość zabiegów miała na celu podkreślić faktyczny wiek nakastlika, jego naturalne piękno. 


A było tak:


Na łamach tego posta chciałam jeszcze o czymś wspomnieć. Mianowicie, mimo zawirowań i dziwnych splotów wydarzeń spotkała mnie ostatnio bardzo przyjemna niespodzianka Dwa dni temu dotarła do mnie przesyłka od pewnej sympatycznej blogowej koleżanki, która postanowiła mnie obdarować, zupełnie bezinteresownie, przecudnej urody szydełkowym kompletem biżuterii, który „przemówił” do mnie niezwykle:) Droga Olu, bardzo serdecznie Ci dziękuję, z dumą będę go nosiła!



Na koniec przypominam o książkowym candy, na które można się zapisywać do 15 marca. Z przykrością muszę stwierdzić, że na razie chętnych malutko… Podróż Edwarda to naprawdę cudna książeczka, którą każdemu polecam!  Serdecznie zapraszam raz jeszcze!

sobota, 5 marca 2011

Bulma i Edward prezentują: Książkowe CANDY! :)

Dzięki wygranej w candy u Inkwizycji kolejnym przystankiem podróży Edwarda zostały Beskidy. Pomysł na candy zrodził się na blogu Mój Świat i Hafty, a ja mam przyjemność zorganizowania kolejnej, już 12 edycji  niezwyczajnych cukierków :) Obrazek do podlinkowania oraz zasady znajdziecie poniżej.

1) proszę zostawić komentarz pod tym postem do 15 marca 2011 (losowanie 16 marca)
2) umieścić informację o zabawie wraz z podlinkowanym zdjęciem na swoim blogu (w zabawie biorą udział tylko osoby posiadające blog)
3) czekać na losowanie, a potem na przesyłkę
4) przeczytać książkę w ciągu 10 dni
5) zorganizować u siebie następne "candy" (nr 13) na takich samych zasadach
6) wpisać się do książki
7) dodać do książki jakąś  niespodziankę dla zwycięzcy ;)

Wraz z Edwardem dostałam od Inkwizycji cały zestaw „niezbędników” do lektury: cudnych artefaktów, słodkości i niespotykanych serwetek. Kochana, serdecznie Ci dziękuję!
Zapraszam do zabawy!

Google+ Followers

Obserwatorzy